Archiwum dla lipiec 13th, 2008|Strona archiwum dziennego

Ciąg dalszy o Europro

W dniu dzisiejszym, zakończyły się w Słupcy Europrowincjonalia, zwane oficjalnie Imprezjami.

Jedynym filmem, który obejrzałem w sobotę był Motyl i Skafander. Film, jak na częściową biografię, bardzo dobry. Dlaczego częściową? Bo opowiada o życiu sparaliżowanego po wylewie bohatera, który tylko dzięki jednemu oku, był w stanie napisać książkę “Skafander i Motyl”, opowiadającą o jego losie. Film powstał właśnie na podstawie książki.
Później były niby “4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni”, aczkolwiek nie miałem ochoty tego oglądać.

Niedzielnych filmów w ogóle nie miałem ochoty oglądać. “Katyń” – nigdy w życiu nie mam zamiaru obejrzeć tego filmu. Dlaczego? Bo to żałosne. Nie mają o czym w Polsce kręcić, tylko ciągle w kółko filmy historyczne i ekranizacje powieści? Oczywiście, niektórzy powiedzą, że to patriotyczny obowiązek obejrzeć ten film (tak samo, jak cały chłam o JP202). Pierdzę w ich kierunku. Każdy przecież dokładnie wie, jak to wszystko wyglądało i się odbywało. Gdyby to był fabularyzowany dokument (jak Sensacje XX wieku), albo luźna interpretacja (300), albo nie wiem… coś, co mogło by zaskoczyć (Wielka Ucieczka). Wajda przedstawia jednak banalą historię, która nie wiem czego ma uczyć. Może tego, że strzał w tył głowy jest bardzo humanitarną śmiercią, bo człowiek nie wie nawet, że umiera, i nawet nie odczuwa bólu? Może właśnie tego.
Dzisiaj miały być także 2 inne filmy (“Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj” oraz “Fałszerze”), jednak burzowa pogoda zapewne pokrzyżowała plany organizatorów.